I to nie byle jakiego! Kapeć nad kapciami. Dobrze, że Marcin wozi w plecaku taśmę izolacyjną do rur wodociągowych, dwa duże śrubokręty i scyzoryk, a o zapasowej dętce to już nie wspomnę :) Zastanawiamy się na ile to wytrzyma trudy terenu, ale wykonawca daje gwarancję, mówiąc "Człowieku, wiesz jakie taka taśma ciśnienia wytrzymuje?" Nie podjemowaliśmy tematu ze specjalistą.